Festiwal w parafii św. A. Boboli w Dudley

Festiwal w parafii św. A. Boboli w Dudley

Article from bialyorzel24.com - Festiwal w parafii św. A. Boboli w Dudley

W sobotę 29 sierpnia w parafii św. Andrzeja Boboli w Dudley odbył się parafialny festiwal. Imprezę tę zorganizowano w tej polskiej parafii po raz pierwszy od pięciu lat, więc było to spore wyzwanie dla proboszcza oraz dla parafian pomagających przy przygotowaniu tego wydarzenia.

Uroczysta msza św. w dwóch językach

Jednym z głównych punktów Festiwalu była msza święta. Bardzo uroczystą mszę, tzw. „polka mass”, celebrowano w języku angielskim i polskim. Na jej zakończenie zostały odśpiewane hymny: polski i amerykański. – Widać było, że zgromadzeni ludzie byli poruszeni, uczestnictwo w tej Eucharystii okazało się dla nich sporym przeżyciem – relacjonuje ks. Krzysztof Korcz, proboszcz parafii św. A. Boboli w Dudley.

Moc atrakcji

Dla festiwalowych gości przewidziano wiele atrakcji. Loteria, gry i konkursy dla dzieci oraz pyszne jedzenie – każdy mógł znaleźć coś interesującego. Dzieciaki szczególnie zachwycone były malowaniem twarzy oraz możliwością robienia ogromnych baniek mydlanych. Festiwalowi goście mogli sycić swoje podniebienia daniami kuchni polskiej i amerykańskiej, jednak „polskie talerze” znajdowały zdecydowanie więcej chętnych. – Największym powodzeniem cieszyły się gołąbki i pierogi – mówi ks. Korcz i podkreśla, że wszystkie potrawy przygotowali własnoręcznie parafianie. – Ulepili ponad sześć tysięcy pierogów, przyrządzili kilka tysięcy gołąbków! Jestem im bardzo wdzięczy za to zaangażowanie! –  dodaje.

Zabawa w polskich rytmach

Uczestnikom festiwalu praktycznie cały czas towarzyszyła muzyka – w wykonaniu Eddie Forman Orchestra oraz DJ-a, puszczającego popularne polskie utwory. Około godziny 5:00 po południu rozpoczęła się zabawa taneczna i wiele osób ochoczo dało się porwać do tańca.

Trzeba promować Polskę!

Na festiwal do Dudley przyjechało wiele osób spoza tego miasta. Według słów ks. Korcza, było dużo Polonusów, ale licznie przyszli też Amerykanie, co przy tego typu wydarzeniach jest bardzo pożądane. – Dzięki temu także oni mogą poznać trochę polskiej kultury, naszych zwyczajów, posmakować i polubić polskie jedzenie. Trzeba promować Polskę! – stwierdza ks. Krzysztof oraz dodaje, że dzięki takiemu wspólnemu wysiłkowi, jakim były przygotowania do festiwalu, ta starsza i ta młodsza Polonia łączy się, integruje. – Wspólne przeżywanie takich wydarzeń scala społeczność – cieszy się ks. Korcz.

Widzimy się w Dudley za rok!

Proboszczowi z Dudley zależy na jak największej integracji lokalnej Polonii i ma wiele pomysłów z tym związanych. – Chciałbym, aby młodzi przychodzili chociaż raz w miesiącu na spotkania w naszym kościele. Moglibyśmy stworzyć teatr, myślę, że taka inicjatywa mogłaby zainteresować młodzież i przynieść piękne efekty – mówi. Nadmienia także, że już 20 września odbędzie się rano msza święta dziękczynna, a po niej piknik. – Trzeba stwarzać ludziom okazje do tego, żeby się mogli spotkać, porozmawiać. We wspólnocie tkwi wielka siła! – podkreśla ks. Korcz.

Sobotni festiwal bez wątpienia był dużym sukcesem proboszcza Korcza i jego parafian. – Było bardzo dużo ludzi, ta frekwencja pozytywnie nas zaskoczyła. Festiwal należał do zdecydowanie udanych imprez! – tymi słowami podsumowuje festiwal w parafii św. Boboli w Dudley jej proboszcz. – Mam nadzieję, że w przyszłych latach będziemy kontynuować tę inicjatywę i organizacja corocznych festiwali stanie się tradycją polskiej parafii w Dudley, być może w następnym roku zorganizujemy imprezą dwudniową – zastanawia się ks. Krzysztof Korcz i już dziś zaprasza wszystkich do odwiedzenia Dudley za rok.

READ MORE

View Festival 2015 Pictures